Malwina Nowakowska

Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych

29 października 2014  

Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych to bardzo ważny element terapii. Jego przebieg i oddziaływanie przedstawiamy na przykładzie Grupy Wsparcia dla Rodziców prowadzonej w Dolnośląskim Stowarzyszeniu Psychoprofilaktycznym Return we Wrocławiu.

Uzależnienie „to problem” dotykający bezpośrednio osobę chorą. „To jej problem” i co do tego wydaje się nikt nie mieć wątpliwości. To osoba przyjmująca narkotyki czy alkohol poddaje się leczeniu, korzysta z terapii. Bez wątpienia również sytuacja, w której znajduje się rodzina osoby uzależnionej nie jest łatwa i przyjemna. Członkom rodziny towarzyszy często poczucie krzywdy i bezradności. Często za wszelką cenę chcą oni pomóc osobie uzależnionej, zapominając o sobie. Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych jest odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie informacji, edukacji oraz pomocy w dokonaniu zmian.

Bliscy osoby uzależnionej często szukają pomocy u specjalistów, od których oczekują wskazówek i informacji. Zazwyczaj nie są świadomi, że mają wpływ na to co spotyka ich rodzinę oraz że poprzez swoje zachowanie mogą bezpośrednio wpłynąć na uzależnionego. Często wymagają zmian tylko od niego, nie zdając sobie sprawy, że modyfikacji potrzebuje cały system rodzinny (Gaś, 1994).

Rodzina w literaturze traktowana jest jak system, w którym zachodzą nieustanne interakcje. Teoria systemów rodzinnych prezentowana przez Bradshaw’a „uznaje całą rodzinę za pacjenta, a osobę prezentującą objawy traktuje jako sygnał psychopatologii rodziny. Osoba zidentyfikowana jako pacjent staje się objawem dysfunkcjonalności całego systemu rodzinnego. Sama rodzina jest natomiast objawem dysfunkcjonalności społeczeństwa jako całości” (1994).

Uzależnienie a współuzależnienie

Definiując współuzależnienie należy przybliżyć pojęcie uzależnienia i samego zdrowia. Jedną z ogólniejszych definicji, która jest odnośnikiem w stosunku do innych przedstawia Światowa Organizacja Zdrowia WHO, która opisuje zdrowie, jako „nie tylko całkowity brak choroby czy kalectwa, lecz stan pełnego fizycznego, umysłowego i społecznego dobrostanu”. Uzależnienie od środków psychoaktywnych oraz uzależnienia niechemiczne (pracoholizm, hazard etc.) są zatem chorobą, która zakłóca prawidłowe funkcjonowanie jednostki.

Mariusz Jędrzejko, idąc za Teenson, w definicji uzależnienia od substancji podaje, iż jest ono „przymusem używania substancji, zbędnej z medycznego punktu widzenia, która prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia lub upośledzenia funkcjonowania społecznego” (2009). Pojęcie „współuzależnienia” natomiast w polskiej literaturze definiuje Szczukiewicz. Podaje on, iż termin ten pochodzi od określenia „ko-alkoholik”, które było określeniem w stosunku do osób bliskich i żyjących na co dzień z osobą uzależnioną od alkoholu. Zwracano wtedy uwagę na charakterystyczne zachowania oraz deklarowane przeżywanie emocji tych osób. Były one swego rodzaju reakcją na sposób w jaki funkcjonował uzależniony. Specjaliści zwracali uwagę na nadopiekuńczość, uległość, zwiększoną kontrolę tych osób oraz ignorowanie potrzeb własnych na rzecz niesienia pomocy choremu.
Określenie to stosowane na początku w odniesieniu do alkoholizmu zaczęto również używać również w stosunku do osób, które żyły z osobami uzależnionymi od innych środków psychoaktywnych. Wtedy to w literaturze anglojęzycznej pojawiły się terminy „co-dependence” bądź „co-addiction”. W polskim piśmiennictwie natomiast „koalkoholizm” został zastąpiony „współuzależnieniem” (2008).

Wartym uwagi jest również wskazanie różnic w sposobie definiowania „współuzależnienia”. Niektórzy badacze bowiem określają je jako chorobę, inni natomiast opisują w kontekście zaburzeń osobowości bądź też reakcji na stres (Margasiński, 2000). Mellibruda i Sobolewska w podejmowaniu współuzależnienia jako choroby mówią o trudach, które są podejmowane przez rodziny, aby zapanować nad piciem alkoholika (1997). Podkreślają, iż często są już to zachowania prawie „automatyczne”, które są reakcją na jego picie. Inni autorzy – tacy jak Janet Woititz – podkreślają, że tak jak alkoholicy są uzależnieni od środka, tak ich żony, od nich samych. Kobiety te charakteryzuje „opiekuńczość, pełne litości skoncentrowanie się na alkoholiku; zakłopotanie; unikanie okazji do picia; przesunięcie we wzajemnych kontaktach; poczucie winy; obsesje; stałe zamartwianie się; niepokój; kłamstwa; fałszywe nadzieje; rozczarowania; euforię, zamęt; problemy seksualne; złość; letarg; poczucie beznadziejności; poczucie krzywdy; rozpacz” (1989)

W polskim piśmiennictwie m.in. Wanda Sztander zwraca uwagę na bardzo istotną rolę czynników osobowościowych. Autorka ta współuzależnienia nie traktuje jako chorobę. Wg niej „Jest to nadmierna sztywność myślenia i działania, powstała w wyniku niesprzyjających doświadczeń życiowych (o wiele wcześniejszych niż małżeństwo z alkoholikiem) utwierdzona w życiu z osobą uzależnioną, sztywność uniemożliwiająca korzystne i skuteczne rozwiązywanie trudności własnych i swojej rodziny” (1993). Bez względu na to jak definiujemy współuzależnienie warto jeszcze przytoczyć słowa Pawła Karpowicza, który zauważa, iż interesujące nas w kontekście tych rozważań „współuzależnienie rodziców jest czynnikiem, który zasila i podtrzymuje uzależnienie dziecka. Z tego powodu praca z tym zjawiskiem stanowi bardzo ważny element, umożliwiający powrót do zdrowia młodego człowieka” (2002)

Definicji współuzależnienia mogłabym jeszcze przytoczyć wiele, jednak nie to wydaje się tu być sensem rozważań, a już konkretna forma pomocy dla osób, które żyją z osobą uzależnioną. Wydawałoby się, że zarówno małżonkowie, dzieci jak i rodzice potrzebują podobnej pomocy. I oczywiście trudno się z tym nie zgodzić. Mimo wszystko nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż w naszej placówce forma pomocy oferowana rodzicom i partnerom osób uzależnionych jest nieco różna. Na bazie dotychczasowych doświadczeń własnych i innych pomagaczy, od kilku lat prowadzimy grupę kierowaną wyłącznie do rodziców osób uzależnionych.

Wsparcie dla rodzin osób uzależnionych jako forma samopomocy

W społeczeństwie XXI wieku istnieją grupy wsparcia dla osób żyjących z osobami uzależnionymi: są to grupy samopomocowe, np. Al.- Anon, oraz grupy wsparcia bądź terapeutyczne prowadzone przez terapeutów uzależnień. Nie jest moim celem wartościowanie i ocenianie tych form pomocy. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, iż zarówno jedne jak i drugie są pomocne i użyteczne dla samych zainteresowanych. Niestety o ile osoby żyjące z alkoholikami bez większego problemu mogą znaleźć grupy samopomocowe, o tyle osoby mające w rodzinie narkomanów zazwyczaj mogą liczyć na pomoc przede wszystkim w wyspecjalizowanych placówkach leczenia uzależnień.

Grupy samopomocowe Nar-Anon, które są kierowane do rodzin osób uzależnionych od narkotyków wydają się prężnie działać na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady. Mityngi odbywają się również na terenie wybranych krajów na całym świecie. W Polsce istnieje jedna grupa samopomocowa Nar- Anon, która działa w Płocku. Nar-Anon to inaczej dwunastokrokowy program przeznaczony do pomocy rodzinom i przyjaciołom osób uzależnionych. Celem spotkań jest „zdrowienie” ze skutków życia z uzależnionym krewnym lub przyjacielem. Program zdrowienia Nar-Anon jest adaptacją programu Anonimowych Narkomanów i posługuje się Dwunastoma Krokami i Dwunastoma Tradycjami Nar-Anon. Odpwiednikiem grup samopomocowych Alateen (grupy dla dzieci alkoholików) jest Narateen. Grupa adresowana jest do młodych ludzi, którzy żyją z osobami zażywającymi narkotyki (http://www.nar-anon.org). Niestety w naszym kraju tego rodzaju grup jeszcze nie mamy.

Grupy samopomocowe zostały utworzony w latach trzydziestych XX wieku w Stanach zjednoczonych. Mam tu na myśli Grupy AA. Były swego rodzaju „inspiracją” do tworzenia grup wsparcia dla rodziców, których dzieci są uzależnione od środków psychoaktywnych (Sasin, 2008). W 1986 roku w Warszawie zarejestrowano pierwszą grupę kierowaną do rodziców osób uzależnionych. Była ona prowadzona przez Towarzystwo Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych „Powrót z U” (Zimak, 1998).

Jedną z najprostszych, lecz moim zdaniem najbardziej trafnych definicji grupy wsparcia, przedstawiła Carol K. Oyster. Wg niej jest „grupa, której celem jest zapewnienie jednostce wsparcia zarówno w sensie emocjonalnym, jak i wymiernym poprzez udzielenie pomocy w różnego typu sprawach” (2002). U podstaw tworzenia takiej grupy leży stwierdzenie, iż „jednostki mogą zrozumieć swoje problemy i lepiej radzić sobie z nimi, jeśli obcują z ludźmi, którzy mają podobne problemy” (Adams, Galanes, 2008).

Grupa dla rodziców w DSP Return

W Dolnośląskim Stowarzyszeniu Psychoprofilaktycznym Return już kilka lat temu zrodził się pomysł stworzenia grupy kierowanej do rodziców osób zażywających narkotyki. Został on wcielony w życie z początkiem roku 2009. Do dnia dzisiejszego grupa odbywa się raz w tygodniu. Grupa ta ma charakter otwarty, co świadczy i w każdym momencie mogą dołączyć do niej nowe osoby. Jedynym warunkiem są wcześniejsze konsultacje z terapeutą uzależnień, który kwalifikuje do uczestnictwa w grupie.

Wojtek Kieszkowski, który od kilku lat prowadzi tą grupę, na pytanie: Co stanowi o kwalifikacji do grupy odpowiada krótko: „bycie rodzicem! Oczywiście nie należy zapominać tutaj o bardzo ważnej diagnozie indywidualnej. Ważne, aby zdawać sobie sprawę co służy danej osobie a co nie (…) To prowadzący grupę ma za zadanie ”skontrolować i wykorzystać” sytuacje trudne, które są istotne w procesie grupowym” Do tzw. sytuacji trudnych na tej grupie nie dochodzi zbyt często, jednak zdarzają się osoby – zazwyczaj są to pary wspólnie przychodzące na grupę – które w tym miejscu próbują rozwiązać problemy relacyjne między sobą lub po prostu są w konflikcie uniemożliwiającym im skupienie się na kluczowym problemie.

— W kilkuletniej pracy z grupą rodziców mieliśmy może dwóch, trzech rodziców, których można by nazwać „destruktorami grupy”. Wychodzimy jednak z założenia, że każdy rodzic- w tym również oni- mogą pokazać coś bardzo ważnego innym członkom grupy. Tutaj znowu duża odpowiedzialność spoczywa na prowadzących – dodaje Kieszkowski. Jego zdaniem również na grupę wsparcia, a taką właśnie jest nasza grupa adresowana do rodziców, może być zakwalifikowany każdy, kto jest rodzicem osoby uzależnionej od narkotyków.

Ważnym czynnikiem jest również to, iż tą grupę prowadzą dwie osoby. Dwóch terapeutów. Wojtek Kieszkowski dodaje, iż w terapii, a zwłaszcza w terapii rodzin, wystąpić może masa przeciwprzeniesień. Tutaj kluczową rolę odgrywa drugi terapeuta, który pełni swego rodzaju rolę… „obiektywnego obserwatora- uczestnika”. Jest to celowo mniej aktywny terapeuta, który w każdym momencie może interweniować, jeśli takowa potrzeba występuje.

Grupa jest odpowiedzią, „wychodzeniem naprzeciw” do bliskich osób uzależnionych. Ta grupa jest kierowana tylko do rodziców. Nie jest to tylko nasz wymysł. Na bazie dotychczasowych doświadczeń zauważyliśmy i doświadczyliśmy znaczących różnic w podejściu terapeutycznym do rodziców, rodzeństwa czy partnerów osób uzależnionych. Każdy z nich potrzebuje czegoś innego. Na zupełnie coś innego może sobie pozwolić, podjąć inne kroki.

Członkowie grupy poza możliwością, tzw. „odgadania się”, mogą liczyć na wsparcie prowadzących grupę i innych jej członków. Mogą liczyć na wskazówki, które przekazywane są poprzez historie innych rodziców. Mogą wzajemnie się motywować do działania. Jest to jednak przede wszystkim grupa wsparcia. I taki jest jej podstawowy cel.

Na Grupie dla Rodziców sukcesywnie przekazywane są również treści edukacyjne (w postaci mini wykładów). Staramy się, aby nie był to monolog kojarzący się ze szkołą, bo zwłaszcza ta grupa odbiorców nie lubi być „pouczanym”. Są to zazwyczaj wstawki na temat mechanizmów uzależnienia, współuzależnienia czy informacje dotyczące sposobów i metod radzenia sobie z emocjami. W adekwatnych momentach przekazujemy takie informacjezakładając, iż rzetelna wiedza stanowi istotny czynnik stanowiący o efektywności podejmowanych działań.

Cele grupy są doskonale znane jej członkom. Podczas jednej z nich wyraźnie w wypowiedziach rodziców słychać, iż są tu po to, by wzajemnie się wspierać i podpowiadać sobie. Wyraźnie dostrzegają, że uczęszczanie na grupę pozwala im na wzrost efektywności swoich działań- nie tylko w kontaktach z uzależnionym dzieckiem-, poczucie posiadanych kompetencji oraz skuteczności. Mam tu na myśli przede wszystkim skuteczność „w procesie pomagania osobie uzależnionej w podjęciu leczenia”. Tym samym zmniejsza się ich poczucie winy, bezradności czy osamotnienia.

W tego rodzaju grupie nie skupiamy się na szukaniu przyczyn, lecz na konstruktywnych rozwiązaniach i działaniach. Dzięki normom grupowym, do których należy trzeźwość podczas spotkania, punktualność, bezpośredniość i dyskrecja członkowie grupy mogą pozwolić sobie na otwartość i szczerość. Ważna jest oczywiście dobrowolność, która jest zasadą w większości tego rodzaju grup.

Grupa dla rodziców w naszej poradni jest doskonałym uzupełnieniem pozostałej oferty pomocowej. Tutaj równolegle do terapii osoby uzależnionej odbywa się proces wspomagania rodziny tejże osoby. Nie każdy rodzic naszych uzależnionych pacjentów jest członkiem grupy dla rodziców. Nie każdy również rodzic uczęszczający na tą grupę ma dziecko, które podjęło terapię w naszej poradni. Nie każdy rodzic również może pochwalić się faktem, iż jego syn/ córka jest w terapii. To jest miejsce, gdzie zazwyczaj rodzice uczą się jak zmotywować dziecko do podjęcia leczenia i jak skutecznie wyciągać konsekwencje i stawiać granice.

Na koniec raz jeszcze podkreślę jak ważne jest wsparcie dla rodzin osoby uzależnionej. Problem uzależnienia dotyka bowiem nie tylko samego uzależnionego, ale całego systemu rodzinnego. Ważne, aby członkowie rodziny wiedziały, że nie są sami i mogą skorzystać z pomocy innych rodziców oraz specjalistów. Często to bowiem rodzice są jednymi z pierwszych, którzy szukają wyjścia z sytuacji, w której znaleźli się wraz ze swoim dzieckiem. Tym samym deklarując chęć pomocy w poradzeniu sobie z chorobą, jaką jest uzależnienie.

Bibliografia:

Adams K., Galanes G.J., Komunikacja w grupach, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008.

Bradshaw J., Zrozumieć rodzinę: rewolucyjna droga odnalezienia samego siebie, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości. Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 1994.

Gaś Z.B., Rodzina a uzależnienia, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 1994.

Jędrzejko M., Współczesne teorie uzależnień od substancji psychoaktywnych, Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2009.

Karpowicz P., Narkotyki. Jak pomóc człowiekowi i jego rodzinie, Instytut Wydawniczy Kreator, Białystok 2002.

Margasiński A., Syndrom współuzależnienia (w:)Terapia Uzależnienia i Współuzależnienia” nr 5, Bełchatów 2000.

Mellibruda J., Sobolewska Z., Koncepcje i terapia współuzależnienia (w:) „Alkoholizm i narkomania” nr 3, Warszawa 1997.

Oyster C.K., Grupy, Zysk i S-ka Wydawnictwo, Poznań 2002.

Sasin P., Możliwości wsparcia i terapii rodziców z dzieckiem uzależnionym od narkotyków (w:) Janke A. [red.], Wychowanie rodzinne w teorii i praktyce, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2008.

Szczukiewicz P., Współuzależnienie- koncepcje, definicje, kontrowersje (w:) „Świat problemównr 11, Warszawa 2008.

Sztander W., Poza kontrolą, Wydawnictwo PARPA, Warszawa 1993.

Woititz J., Małżeństwo na lodzie, psychologiczne problemy żon alkoholików, Instytut Psychologii Zdrowia i Trzeźwości. Polskie Towarzystwo Psychologiczne, Warszawa 1989.

Zimak J., Towarzystwo Rodzin i Przyjaciół Dzieci Uzależnionych „Powrót z U” (w:) „Problemy narkomanii” nr 1, Warszawa 1998.

www.nar-anon.org [online], dostęp 24.07.2014.

Artykuł został opublikowany w „Świecie Problemów” nr 10 (261)/2014.