Tworzenie nowych programów leczenia substytucyjnego

autor Barbara Robaszkiewicz, Marek Wójcik, Stowarzyszenie „Eleuteria”, Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej, Ośrodek Leczenia Uzależnień w Warszawie

dodane 15.02.2010 r. tag leczenie substytucyjne tag Warszawa

Intencją tego dokumentu jest przekonanie zakładów opieki zdrowotnej i organizacji pozarządowych, które zajmują się pomocą osobom uzależnionym od  substancji psychoaktywnych lub o takiej pomocy myślą, jak ważne jest udostępnienie leczenia substytucyjnego osobom uzależnionym od środków psychoaktywnych z grupy opioidów. Dla ogromnej liczby takich ludzi metody konwencjonalne okazały się nieskuteczne Pomimo leczenia opartego o filozofię „najpierw abstynencja, potem reszta” trwającego kilka – kilkanaście lat, osoby te nie uzyskują efektu leczniczego w postaci trwałej abstynencji.

Drugim powodem dla powstania tego dokumentu jest chęć wykazania, że pokonanie przeszkód proceduralnych na drodze do uzyskania zezwolenia na prowadzenie leczenia substytucyjnego w Polsce nie jest aż tak trudne, choć na pewno pracochłonne i czasochłonne. To opracowanie jest w stanie skrócić Państwu zainteresowanym czas desygnowany na załatwianie formalności.

Podstawą do określenia zasadności realizacji programów leczenia substytucyjnego w Polsce jest raport sporządzony przez socjologów Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie na zlecenie Biura Polityki Społecznej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy „Dostępność programów substytucyjnych w Warszawie” oraz własne doświadczenia w długoletniej pracy z osobami uzależnionymi.

Leczenie substytucyjne jest rekomendowane przez Światową Organizację Zdrowia oraz inne agendy ONZ i Komisji Europejskiej. Priorytetową pozycję i ogromne znaczenie dla wdrażania i rozwoju programów redukcji szkód zdrowotnych w polityce organizacji międzynarodowych uzyskało leczenie substytucyjne w dobie HIV/AIDS – chorób, które w wielu krajach dotknęły głównie osoby przyjmujące narkotyki drogą iniekcji.

Programy substytucyjne polegają na zastępowaniu nielegalnego narkotyku  substancją legalną, o podobnych właściwościach i działaniu – agonistą receptora opioidowego. W Polsce taką substancją o najszerszym zastosowaniu jest metadon. Środek ten redukuje głód psychiczny i eliminuje objawy zespołu abstynencyjnego, a przy tym w dużo mniejszym stopniu niż heroina zaburza procesy orientacyjno-poznawcze i, co dla niektórych wydaje się mieć podstawowe znaczenie, praktycznie nie działa odurzająco. Metadon może być zażywany przez wiele lat bez negatywnych konsekwencji zdrowotnych, jego czystość i stężenie, w przeciwieństwie do narkotyków kupowanych na ulicy, są gwarantowane. Przyjmowany jest pod kontrolą lekarza w dawkach minimalnych, niezbędnych do opanowania objawów głodu i utrzymywania abstynencji. Dawki te ustala się wcześniej w oddziale szpitalnym. Celem jest stabilizacja stanu zdrowia u osób uzależnionych od opiatów, obniżenie poziomu zagrożeń zdrowotnych, ograniczenie liczby zakażeń HIV, HCV, HBV, umożliwienie progresji życiowej oraz readaptacja społeczna.

W krajach rozwiniętych (Włochy, Hiszpania, Francja, Niemcy czy Wielka Brytania) liczba uzależnionych od opiatów objętych leczeniem substytucyjnym waha się od 20 do 80%.

W Polsce od uruchomienia programów metadonowych w 1992 roku do chwili obecnej tylko 15 placówek prowadzi tę formę leczenia, obejmując nią ok. 800 pacjentów. W Polsce liczba osób uzależnionych od narkotyków waha się od 30 –40 tysięcy z czego 2/3 to osoby uzależnione od opiatów.

Na podstawie wniosków wynikających z przeprowadzonych badań i własnych doświadczeń można stwierdzić, że dostępność leczenia substytucyjnego w Polsce jest zdecydowanie za mała w stosunku do potrzeb. Wielomiesięczne oczekiwanie na przyjęcie do programu powoduje negatywne konsekwencje zdrowotne i społeczne (przedłużające się ciągi, dodatkowe infekcje, w tym zakażenia HIV, problemy z prawem). 

Wszystkie międzynarodowe organizacje zajmujące się przeciwdziałaniem narkomanii uważają, że leczenie substytucyjne powinno być pierwszorzędowym działaniem wobec osób uzależnionych od opiatów.

Sytuacja ta sugeruje konieczność uruchamiania nowych programów leczenia substytucyjnego z uwzględnieniem w zdecydowanie większym niż dotychczas zakresie takich kwestii jak problemy emocjonalne pacjentów, ich zdrowie psychiczne i fizyczne, zapewnienie pomocy w rozwiązywaniu problemów prawnych, mieszkaniowych, związanych z poszukiwaniem pracy czy podnoszeniem kwalifikacji zawodowych. Programy substytucyjne nie mogą ograniczać się jedynie do rozdawnictwa substancji. Muszą mieć merytoryczny program, obejmujący pacjenta pełną opieka medyczną, psychologiczną i socjalną.

Leczenie substytucyjne pozwala osobom zażywającym narkotyki cieszyć się lepszą od dotychczasowej jakością życia – jest wartością dodaną w postaci legalności.

Typowy obraz osoby uzależnionej od opiatów po latach nieskutecznego leczenia to człowiek przejawiający bardzo destrukcyjne formy zachowań, o podupadłym zdrowiu fizycznym, zarażony HIV i/lub HCV, często leczący powikłania po iniekcjach, wychudzony, zaniedbany, łatwo rozpoznawalny na ulicy, na której często żyje, zaetykietowany jako „ćpun”, wyizolowany z rodziny i społeczeństwa, z którymi jest w konflikcie.

Z naszego doświadczenia wiemy, jak bardzo jego życie wpływa na zdrowie i funkcjonowanie jego rodziny a więc dużo większej liczby ludzi, podobnie jak w chorobie alkoholowej. Rodzice, partnerzy oraz rodzeństwo naszych pacjentów to osoby nierzadko sterroryzowane, okradane, zdradzające objawy zaburzeń psychicznych określanych jako przewlekła reakcja na stres, często o głębokim obrazie depresji. Leczenie tych ludzi jest równie trudne jak leczenie narkomanii i kończy się niejednokrotnie tylko pod warunkiem uporządkowania życiowych spraw przez osoby uzależnione. Doświadczenia programów substytucyjnych pokazują jasno i jednoznacznie, że problemy opisane powyżej dają się opanować a nawet zlikwidować, pomagają porządkować sprawy życiowe. Poprzez poprawę zdrowia i jakości życia narkomana w programie substytucyjnym dramatycznie spada wskaźnik zachorowalności na HIV, HCV, HBS, poprawia się stan ogólny pacjentów, ich kondycja psychiczna oraz funkcjonowanie społeczne. Pacjenci otrzymujący substytut, przy stosowaniu odpowiednich dawek, nie różnią się od osób, które nigdy w życiu nie miały do czynienia z heroiną – utrzymują się na dobrych posadach, opiekują się swoimi dziećmi, partnerami. Rodziny wracają do równowagi, a wdzięczność matek, partnerów życiowych jest dla nas oczywistym wykładnikiem słuszności naszego postępowania.

Potrzeba realizacji programów substytucyjnych w Polsce jest więc jak najbardziej uzasadniona. Warto się zastanowić, dlaczego wobec tak przytłaczającej wymowy argumentów, ilość instytucji prowadzących programy substytucyjne jest tak żałośnie niska. Domyślamy się, jakie mogą być przyczyny takiego stanu, bo musieliśmy je pokonać we własnym zespole. Dwa główne powody to opór przed rozdawnictwem narkotyku, co niektórzy doświadczeni terapeuci nazywali wręcz „dealowaniem” oraz proceduralne formalności na drodze do otwarcia programu. Nam też wydawało się na początku, że to góry nie do przebycia. Dziś już wiemy, że najwyższą z tych gór był brak wiedzy formalnej (np.dot. przepisów, merytorycznej zawartości programu itp.) Reprezentujemy organizację pozarządową, która pokonała te trudności i 9 maja 2007 roku otworzyła program leczenia substytucyjnego w Warszawie w NZOZ Ośrodku Leczenia Uzależnień przy ul. Dzielnej 7 dla 100 osób. Obecnie mamy 180 pacjentów, a swoje maksymalne możliwości oceniamy na 200.

na górę

Zapotrzebowanie na leczenie substytucyjne buprenorfiną w Warszawie

Druga edycja kampanii „Brałeś? Nie jedź!”