Aktualności

LECZENIE SUBSTYTUCYJNE uzależnienia od opiatów a nielegalny obrót lekami

leczenie substytucyjne metadonem - lek w postaci syropuLeczenie substytucyjne od dekad funkcjonuje jako najskuteczniejsza metoda pomocy osobom uzależnionym od opiatów. Pacjenci programów otrzymują lek oddziałujący na receptory opioidowe, jednak w sposób nie powodujący euforii czy efektów narkotycznych. W ten sposób osoba uzależniona może pozbyć się głodu narkotykowego, zachowując trzeźwość.

Historia substytucji

Programy substytucyjne w Europie Zachodniej są prowadzone na szeroką skalę od lat 80., gdy temat uzależnienia od heroiny stał się zagrożeniem dla zdrowia publicznego m.in. w związku z rozprzestrzenianiem HIV wśród użytkowników iniekcyjnych opiatów.

W naszym regionie ten rodzaj leczenia zaczęto stosować nieco później – w Polsce od 1992 r. – jednak napotykał on, a niekiedy napotyka nadal, opór różnych środowisk, czy to terapeutycznych, politycznych, czy samorządowych.

Niechęć do substytucji wiąże się z podejściem abstynencyjnym do terapii, w którym zakłada się całkowite odstawienie substancji psychoaktywnych (poza nikotyną i kawą), podczas gdy substytuty – jak metadon czy buprenorfina – są substancjami psychoaktywnymi, traktowanymi z tej perspektywy jak narkotyk.

Na czym polega leczenie

I to jest prawda – leki substytucyjne, jako opiaty, również posiadają potencjał uzależnieniowy. Nie zmienia to jednak faktu, że ich dystrybucja pozwala pacjentom np. pracować, gdyż nie muszą zdobywać narkotyków ani odurzać się. Z tym wiąże się również odpływ ludzi z rynku narkotykowego i redukcja przestępczości, takiej jak kradzieże, czy produkcja nielegalnych substancji, równolegle z ograniczeniem ryzykownych zachowań seksualnych i używania narkotyków przez wstrzykiwanie.

Tu zwraca się uwagę na znaczące spadki ilości zakażeń HIV – a jest to wirus wykrywany współcześnie przede wszystkim wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków.

Nieporządane zjawiska

Leczenie substytucyjne nie jest przy tym pozbawione słabych punktów.

Uzależnienie

Jednym z nich jest wspomniane uzależnienie od substytutów, zgłaszane w ostatnich latach coraz częściej, choć rzadko przez osoby, nie używające wcześniej innych opiatów. Średnio 15% osób zgłaszających się do leczenia w UE wskazuje je jako substancję wiodącą – z czego większość to wieloletni problemowi użytkownicy heroiny, którzy wcześniej podejmowali leczenie.

Nielegalny obrót

Drugim problemem związanym z substytucją – również obserwowanym od stosunkowo niedługiego czasu – jest wydostawanie się leków poza system medyczny. Tu zwraca się uwagę na dość poważne skutki wizerunkowe, jakie może sprowadzać nielegalny obrót tymi substancjami – dla programów leczenia, ich uczestników, a w końcu i dla prowadzących placówki lekarzy.
Jednak nie bez znaczenia są również przypadki przedawkowań związane z niewłaściwym, niezgodnym z przeznaczeniem używaniem substytutów. Dotyczy to zwłaszcza metadonu, używanego iniekcyjnie dla efektu euforii.

Substytucja poza systemem

Przypadki używania substytutów niezgodnie z przeznaczeniem są jednak rzadkie.
Według informacji w raportach krajowych, zbieranych np. w punktach wymiany igieł lub w placówkach prowadzących leczenie, nielegalnie pozyskane leki najczęściej służą do tzw. samoleczenia (self-medication): mają pomagać w detoksykacji i łagodzić głód oraz skutki odstawienne przy rezygnacji z przyjmowania problemowego narkotyku.

Można zatem powiedzieć, że choć pozyskiwane w sposób niezgodny z prawem, używane są w sposób zgodny z ich przeznaczeniem. Dlaczego więc w ogóle istnieje nielegalny obrót tymi substancjami?

Niska dostępność programów

Jako główną przyczynę korzystania z nielegalnych źródeł substytutów podaje się brak dostępu do programów leczenia.
Wynika to albo z braku odpowiedniej ilości miejsc w takich programach, albo ze zbyt wysokiego progu dostępu, czyli wymagań wobec potencjalnego pacjenta – jakimi bywa np. nieużywanie narkotyków przed przyjęciem na leczenie.

Niedodawkowanie

Z kolei wśród osób już przyjętych, motywem do szukania dodatkowych źródeł substytutów jest często przepisywanie zbyt małych, niezgodnych ze wskazaniami klinicznymi, dawek leków, jak i zbyt restrykcyjne zasady ich wydawania – gdy np. wymagane jest codzienne stawiennictwo w placówce.
Z drugiej strony wskazuje się, że zbyt luźne regulacje i brak kontroli nad legalnym obrotem także przyczyniają się do wypływania substancji poza system medyczny. Rozwiązania prawne powinny być zatem dostosowane do zapotrzebowania, a zarazem uwzględniać szczelność systemu.

Koszty

Istotnym czynnikiem kształtującym nielegalny rynek substytutów są warunki ekonomiczne. Dotyczy to zwłaszcza państw, gdzie leczenie jest odpłatne – np. Czech, w których ostatnio zaobserwowano obrót buprenorfiną na dużą skalę. Pacjenci muszą tam płacić 220 EUR za miesięczne leczenie buprenorfiną lub 70 EUR za Suboxon.
Cena substytutów – jeśli jest niższa niż narkotyków – również wpływa na wzrost popytu na czarnym rynku.

Źródła substytutów

Należy tu zaznaczyć, że najczęstszym źródłem pozyskiwania leków substytucyjnych poza systemem, są znajomi, partnerzy, rodzina – uczestnicy programów, dzielący się swoimi zasobami. Istnieje również handel prowadzony przez dealerów lub przez osoby z dostępem do legalnych źródeł. Jednak na dużą skalę przemyty czy obrót nie bywają wykrywane.
Wyjątkiem jest Finlandia, gdzie o przemyt i handel buprenorfiną podejrzewa się zorganizowane grupy przestępcze. Co ciekawe, spośród wszystkich pacjentów zgłaszających się tam do leczenia, 83% jako główny problem wskazało buprenorfinę.

Inne kraje ze znaczącym odsetkiem osób leczących się z powodu substytutów, to Niemcy: 33% metadon i 12% buprenorfina – Dania: 19% metadon – Czechy: 22% buprenorfina. W większości państw odsetek ten wynosił poniżej 10%.

Źródła:
EMCDDA (2021), Balancing access to opioid substitution treatment with preventing the diversion of opioid substitution medications in Europe: challenges and implications, Technical report, Publications Office of the European Union, Luxembourg.
EMCDDA (2021), Europejski raport narkotykowy 2021: Tendencje i osiągnięcia, Urząd Publikacji Unii Europejskiej, Luksemburg.

29 listopada 2021


AFGANISTAN. Światowy lider produkcji opium

We wrześniu tego roku, w indyjskim porcie Mundra, należącym do miasta Gujarat przechwycono prawie 3 tony czystej heroiny. Ukryta była w kontenerach, zawierających kamienie talku pochodzęce z Afganistanu. Statek, na którym je przewożono plynął z irańskiego portu Bandar-Abbas – słynącego z częstych prób przemytu afgańskich narkotyków.

Siła ekonomiczna opium

Produkcja opium w Afganistanie rośnie
Ilości opium produkowane w Afganistanie w ostatnich latach.

Transportowany narkotyk miał wartość rynkową szacowaną na ok. 2,7 miliarda dolarów. Mniej więcej tyle, wg danych UNODC, wynosi w Afganistanie cały przychód z produkcji opium i heroiny.
Suma ta stanowi równowartość 9 – 14 % afgańskiego przychodu krajowego. To więcej niż eksport wszystkich legalnych dóbr razem wziętych, który w 2020 r. przyniósł 9 procent PKB.

Mniej upraw – więcej zbiorów

Roczna produkcja opium w Afganistanie osiągnęła w roku 2021 6,8 tysięcy ton. Tym samym – już piąty rok z rzędu – przekroczona została bariera 6 tys. ton. Z takiej ilości opium produkuje się na światowy do 320 ton czystej heroiny.
Stanowi to ok. 90% globalnej produkcji tego narkotyku.
Obszar na jakim uprawia się makówkę sukcesywnie rośnie od 1994 r. i objął maksymalnie ponad 220 tys. hektarów ziem. W bieżącym roku po raz pierwszy areał upraw zmalał – o 20 procent – do 177 tys. hektarów. Mimo to ilość wyprodukowanego opium wzrosła o 8%.

Mniej zbóż

Na uprawie maku traci legalna gospodarka rolna. W związku z niekorzystnymi warunkami pogodowymi w tym roku, produkcja zbóż spadła w tym roku poniżej średniej – o 20 % w stosunku do roku poprzedniego – wynosząc ok. 4,6 milionów ton. Pomimo że Afganistan musi importować połowę wykorzystywanych zbóż, rolnicy rezygnują z legalnych upraw na rzecz maku i jeszcze bardziej opłacalnych konopi indyjskich.

Cannabis

Afganistan jest nie tylko największym producentem heroiny na świecie. Oprócz tego jest znaczącym eksporterem haszyszu, jako drugi po Maroku najczęściej raportowany kraj pochodzenia tego narkotyku. Haszysz to żywica marihuany, i jest produktem często współwystępującym z uprawami makówek – choć na mniejszą skalę.

Jest to o tyle ciekawe, że korzyści z hodowli cannabis znacznie przewyższają te z uprawy maku. Przychód z wytwórstwa haszyszu wynosi ok. 7,4 tys. dolarów – podczas gdy opium przynosi ok. 2,2 tys. dolarów.

Metamfetamina

Efedra - krzak
Krzak Efedry rosnący dziko w górach Afganistanu

Jednak to nie koniec. Od kilku lat do produkcji wprowadzono tam również narkotyki syntetyczne, głównie metamfetaminę. Nie wiadomo jakimi kanałami, jednak do powszechnego użytku dotarły tam techniki produkcji tego narkotyku rodem z mobilnych laboratoriów w USA. Przy czym, w miejscu niezbędnych do produkcji amfetaminy i metamfetaminy prekursorów, jakimi są syntetyczne efedryna lub pseudoefedryna – w Afganistanie korzysta się z naturalnie rosnącej tam rośliny, krzaka Efedry. Jest on szeroko dostępny w centralnych i północnych prowincjach i tradycyjnie używany w medycynie i ziołolecznictwie.

Pozostaje niewiadomą, czy jego zasoby będą wystarczające dla produkcji stymulantów na dużą skalę, co jest związane z dużymi rozmiarami tej rośliny i tym samym niewielką wydajnością upraw.

Pytanie o żywność

W Afganistanie właśnie trwa pora siania makówek – czyli decydują się losy rynku narkotykowego na świecie – oraz, być może, poziom głodu w tym kraju w przyszłym roku. Organizacje charytatywne i Narody Zjednoczone ostrzegają przed katastrofą humanitarną w tym roku. Jeden z wysłanników UN (David Beasley, Executive Director of the U.N. World Food Programme) mówił o nadchodzącym “piekle na ziemi”.

Źródła:

19 listopada 2021


Nowe filmy z serii „Kilka słów o…”

Kilka słów o - seria krótkich filmów edukacyjnychNA stronie kampanii bezchemiinadrodze.pl pojawiły sie nowe wypowiedzi z serii „Kilka słów o…”.
Są to krótkie, ok. jednominutowe filmy, przedstawiające ciekawe i mało znane fakty dotyczące różnych aspektów bezpieczeńistwa na drodze.

Ostatnio ukazały się:

Czynniki ryzyka:
Kto częściej prowadzi pod wpływem substancji psychoaktywnych? Jakie są cechy charakteru, zwiększają prawdopodobieństwo dopuszczenia się jazdy w stanie odurzenia.
Omawiane przez dr Agnieszkę Pisarską czynniki ryzyka, to również wpływ otoczenia i to co widzimy na co dzień wokół siebie, np. zachowania osób, które znamy.
Na szczęście, są również czynniki chroniące…

Bezpieczeństwo na miejscu wypadku:
O tym co robić, gdyby zdarzyło się nam znaleźć na miejscu wypadku, jak zadbać o bezpieczeństwo – swoje i poszkodowanych – a czego nie należy robić… Wyjaśnia ratowniczka medyczna Katarzyna Wasilewska-Seydel.

9 listopada 2021


War on Vapes

5,5 mln produktów nikotynowych znika z rynku w USA

image from Truth Initiative campaign - America’s largest nonprofit public health organization dedicated to a future where tobacco and nicotine addiction are things of the past | https://truthinitiative.org/E-papierosy, czyli tzw. vape’y, zaczęły pojawiać się w USA na szeroką skalę w 2007 r. Od 2009 r. obowiązują przepisy włączające te produkty do grona wyrobów tytoniowych, podlegających kontroli FDA – amerykańskiej Agencji leków i żywności.
Przez następnych 10 lat trwała batalia między producentami i organizacjami obywatelskimi o ograniczenia w handlu e-papierosami. W końcu FDA wprowadziła procedury kontroli i dopuszczenia do obrotu “elektronicznych systemów dostarczania nikotyny”, w skrócie ENDS – electronic nicotine delivery systems.
Podstawowym wymogiem było udowodnienie, że nie stanowią zagrożenia dla zdrowia publicznego.

We wrześniu 2020 r. zakończył się okres aplikowania a po kolejnym roku, 9. września 2021 r., FDA ogłosiła zweryfikowanie 93% aplikacji obejmujących ponad 6,5 miliona produktów.
Prawie milion objęto zakazem handlu, a kolejne 4,5 mln zostało zablokowanych w wyniku niedostarczenia odpowiedniej dokumentacji przez ich producenta – firmę JD Nova Group.

O co batalia?

Vape, to popularna nazwa e-papierosów, pochodząca od słowa vaporize – parować, rozpylać – którym określa się używanie tych substancji. Kiedy pojawiły się na rynku, reklamowano je głównie jako mniej szkodliwą alternatywę dla papierosów “spalanych”, czyli sposób na ograniczenie szkód zdrowotnych wynikających z palenia, a zarazem skuteczną pomoc w wychodzeniu z nałogu nikotynowego. Nadal zresztą w dyskusjach medialnych – czy w kampaniach – przytaczany jest argument o skuteczności w odstawianiu papierosów.
Faktycznie jednak dotyczy on niewielkiej grupy dorosłych palaczy, stanowiącą ok. 3% użytkowników e-papierosów, podczas gdy znakomita większość nabywców vape’ów to młodzież w wieku szkolnym, w dodatku – jak wskazują dane – znaczna ich część nie używała wcześniej innych wyrobów tytoniowych.

Niepokojące statystyki

Amerykańskie badania dotyczące używania tytoniu przez młodzież (NYTS – National Youth Tobacco Survey) wykazały wiele niepokojących z perspektywy zdrowia publicznego trendów, związanych z e-papierosami.
W 2019 r. okazało się, że regularnie używa ich ponad 3,5 miliona uczniów – ponad 35% z klas dwunastych, najstarszych, czyli 17-latków – czy 15,5% ósmoklasistów deklarowało kontakt w ciągu ostatnich 30 dni. W dodatku wartości te podwoiły się od roku 2017.
W następnych latach odsetki spadły, do czego mogły przyczynić się głośne wypadki uszkodzeń płuc (EVALI), o których pisaliśmy wcześniej w aktualnościach, oraz ograniczenia w życiu społecznym związane z trybem zdalnym nauczania.
Nadal jednak dane z 2021 r. wskazują na używanie e-papierosów przez ponad 2 mln osób w wieku szkolnym.
Z tego ponad 43% uczniów starszych używało przez 20 lub więcej dni w ostatnim miesiącu, a kolejne 27% codziennie.

63% uczniów używających najpopularniejszych do niedawna e-papierosów JUUL (ponad połowa rynku w 2019 r.) nie wiedziało, że wszystkie produkty tej marki zawierają nikotynę.

Dane anegdotyczne mówią o symptomach ciężkiego uzależnienia, jak palenie bezpośrednio po przebudzeniu czy w przerwach w śnie, a inna ankieta szkolna wykazała aż 7-krotnie większe prawdopodobieństwo palenia papierosów przez osoby “vapujące”.
Do tego wątpliwości zaczął budzić sam skład płynów spalanych w e-papierosach, które zawierają substancje o nieprzewidzianym oddziaływaniu na organizm. Dotyczy to zwłaszcza produktów aromatycznych.

Zły aromat

Aromatyzowane liquidy do e-papierosów są głównym celem przeciwników vape’ów. Jedna z ważniejszych organizacji pozarządowych uczestnicząca w batalii o vape – Truth Initiative – na pierwszy plan nie wysuwa jednak ich szkodliwości, a potencjał marketingowy.

Przykładowe opakowania e-liquidów: płatki śniadaniowe, słodycze i in.

Ponad 84% vapujących uczniów używało właśnie produktów smakowych – wśród nich przeważały owocowe, mentol, guma do żucia, cukierek, cynamon z bułką – i wskazywało smak jako najważniejszą przyczynę sięgania po e-papierosy.

Od strony wizerunkowej również widoczny jest dobór grup docelowych nie do końca pokrywający się z argumentami o odstawianiu papierosów. Opakowania przypominają słodycze, płatki śniadaniowe, zdrowe soczki, jogurty itp. produkty dla dzieci.

Także reklama dociera do młodzieży – głównie kanałami takimi jak media społecznościowe i youtube, często za pośrednictwem influencerów. Truth Initiative wskazuje że w 2016 r. czworo na pięcioro uczniów widziało choć raz reklamę e-papierosów – co faktycznie oznacza, że ją zapamiętało!

Co można

E-papierosy nie zostały zakazane ani też – w wersjach “dla dorosłych” – nie budziły wątpliwości działaczy społecznych. Obostrzenia dotyczą produktów aromatyzowanych, o smakach innych niż tytoniowy, które można uznać za atrakcyjne, czy wręcz skierowane do młodzieży. Zakazano też używania strategii marketingowych skierowanych do tej grupy wiekowej.
Argumenty o pozytywnym wpływie dla zdrowia publicznego ze względu na ograniczenia szkód i pomoc w rzucaniu palenia nie pozostały bez echa. FDA dopuszcza do obrotu substancje nie aromatyzowane, o zbadanym składzie chemicznym, który musi być podany w aplikacji.
Nadal jednak wskazuje się, że mniej szkodliwe, nie oznacza nieszkodliwe. Spalane płyny zawierają metale ciężkie, czy substancje, które w pewnych warunkach mogą mieć działanie toksyczne. Nadal trwają badania laboratoryjne nad ich szkodliwością dla człowieka.
Nie należy też zapominać o wpływie dla zdrowia samej nikotyny, która także bez dymu może powodować szkody zdrowotne oraz posiada ogromny potencjał uzależniający.
W tym momencie 2 mln uczniów w USA używa vape’ów – jak zareagują na zmiany na rynku i ich przysmaków? Poczekajmy na przyszłoroczne dane z ankiety NYTS.

Linki:

26 października 2021


Od ciebie się zaczyna

Seria materiałów do zajęć z rodzicami – używanie substancji, metody wychowawcze, bezpieczeństwo na drodze.

Już na początku kampanii bezchemiinadrodze.pl przygotowano dla nauczycieli scenariusze zajęć, na których rodzice dowiedzą się jak dbać o bezpieczeńśtwo dzieci na drodze – ale też, w tym kontekście, poznają elementy technik wychowawczych przydatnych w ustalaniu zasad z podopiecznymi.
Obecnie do programów zajęć dodano materiały, dzięki którym łatwiej będzie je przeprowadzić w trybie on-line. Są to prezentacje – każda w formatach pdf i powerpoint – zawierające wizualizacje do miniwykładów oraz pomocne w częściach warsztatowych zajęć. Oprócz tego w prezentacjach znajdują się multimedia pochodzące z kampanii bezchemiinadrodze.pl.
Materiały pogrupowane są wg wieku podopiecznych:
1. klasy 1 – 3
2. klasy 4 – 6
3. klasy 7-8
4. szkoły ponadpodstawowe

Zasoby:

22 października 2021


Debata nt. narkotyków w ruchu drogowym

Materiały dla nauczycieli

Czy kary za prowadzenie pod wpływem narkotyków powinny być takie same jak te za prowadzenie pod wpływem alkoholu, czy surowsze? – W scenariuszu zajęć dla szkół podstawowych i ponadpodstawowych, autorzy kampanii bezchemiinadrodze.pl proponują przeprowadzenie prawdziwej debaty oksfordzkiej.
W scenariuszu znajdziemy schemat takiej dyskusji oraz propozycję przygotowania i przeprowadzenia jej z uczniami. W ramach przygotowania, proponowane są artykuły omawiające problem innych niż alkohol substancji psychoaktywnych w ruchu drogowym, które umieszczono na stronie kampanii.
Dodatkowo, dla uczniów stworzono animacje zachęcające do zainteresowania się tematyką debaty.

  • Zachęcamy do korzystania z tych profesjonalnie opracowanych materiałów – są dostępne bezpłatnie na stronie kampanii.

20 października 2021


Nowe filmy bez chemii na drodze

aktualizacja: 12. października

Nowości na stronie bezchemiinadrodze.pl

W krótkich materiałach wideo z serii “Kilka słów o…” poznajemy fakty mało znane o temacie znanym powszechnie, jakim jest obecność substancji psychoaktywnych – nie tylko alkoholu! – w ruchu drogowym.

W najnowszym filmie dr hab. Magdalena Arczewska objaśnia kilka konsekwencji prawnych, grożących za jazdę pod wpływem kierowcom – oraz kierowcom zawodowym, których spotkać mogą dodatkowe przykrości wynikające z prawa pracy.
Co jest wykroczeniem a co przestępstwem – i jakie wynikają z tego kary? Co grozi za prowadzenie “na zakazie”? Jakie są dodatkowe sankcje dla kierowców zawodowych? ➟ Zobacz wideo (1m48s)

KGP_drogowkaDo zobaczenia także Komisarz Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, który ryzyku jazdy w stanie nietrzeźwości omawia z perspktywy liczb – ilu zatrzymań dokonuje policja, jakie są ilości wypadków z udziałem osób po spożyciu substancji psychoaktywnych – ilokrotnie dochodzi w nich do zgonów i uszkodzeń ciała… ➟ Zobacz wideo (1m03s)
Warto tutaj dodać, że wypadki z udziałem nietrzeźwych kierowców mają znacznie wyższą śmiertelność i urazowość, niż statystycznie ‘przeciętna’ kraksa..

2 października 2021


Rytuały z placebo

Coraz więcej badań wykazuje pozytywny wpływ substancji psychodelicznych na różnego rodzaju oddziaływania terapeutyczne. Pojawiają się m.in. doniesienia o skutecznych zastosowaniach mdma i psylocybiny w przypadkach ciężkiej czy lekoodpornej depresji, jak również syndromu PTSD. Od niedawna prowadzone są badania nad terapeutycznymi efektami jeszcze jednej substancji – ayahuaski.

Za terapeutyczne działanie psychodelików odpowiada przede wszystkim ich zdolność do wzmacniania empatii oraz działanie relaksujące, ułatwiające dostęp do traum pacjenta. Wspomina się też o podwyższonej podatności na sugestię u osób pod wpływem psychodelików.

Nowy rytuał

Ayahuaska (czyt. ajałaska), to mieszanka kilku roślin, spożywana najczęściej w formie wywaru , o silnym działaniu halucynogennym, wykorzystywana w rytuałach szamańskich Ameryki Południowej. Jej główną substancją aktywną jest DMT – dimetylotryptamina.
Od kilku lat Ayahuasca zyskuje popularność w Europie, gdzie rozpropagowali ją współcześni szamani z krajów Amazonii. Spożywana jest podczas całonocnych rytuałów, zazwyczaj w ustronnych miejscach blisko przyrody. Spotkaniom towarzyszy zazwyczaj muzyka odgrywana przez mistrza ceremonii wspólnie z uczestnikami oraz przemówienia i rozmowy. Zabiegi te, oprócz walorów rekreacyjnych i poznawczych, związanych z efektywnymi, długotrwałymi halucynacjami, – mają dostarczać także efektu terapeutycznego, głównie przez wgląd we własną psychikę, silne “oczyszczające” przeżycia itp.
Badacze tematu wspominają o bardzo dużej ilości anegdotycznych poświadczeń takiego efektu. Od ok. 2018 r. pojawiło się kilka profesjonalnie przeprowadzonych, rzetelnych badań nad wykorzystaniem w lecznictwie działania samej substancji, jak i uczestnictwa we wspomnianych rytuałach.

Placebo wystarczy?

Do tych ostatnich odnosi się badanie z 2021 r., mające na celu ocenę wpływu rytuałów ze spożyciem ayahuaski na depresję, poziom lęku, odczuwanie stresu i empatię. Wyniki były pod wieloma względami zaskakujące – zarazem ciekawie wyjaśnione przez autorów.
W badaniu wzięły udział w sumie 33 osoby, na pięciu różnych sesjach w trzech państwach Europy. Na każdej sesji uczestnicy otrzymali po 7 kapsułek, których zawartości nie znał nikt z obecnych – ani uczestnicy, ani prowadzący rytuał. 17 osób otrzymało placebo, jako grupa kontrolna. Wszyscy mieli wcześniejsze doświadczenia z narkotykiem.
Przed i po sesjach uczestnicy wypełnili szereg testów psychologicznych.
Spodziewania badaczy w znacznym stopniu potwierdziły się. Po odbytych rytuałach odnotowano spadek negatywnych wyników w przeprowadzonych testach na depresję, stres i lęk: DASS 21, BSI-18. Odnotowano także wzrost empatii w teście MET. Co może jednak dziwić, to podobieństwo w grupach “aktywnej” i “placebo” – zarówno wyników jak i trendów. W grupie kontrolnej odnotowano nawet lepsze wyniki w wypadku depresji – co jednak można wytłumaczyć kształtowaniem statystyk przez małe grupy.
Średnie wyniki testów przed i po sesji z użyciem ayahuaski i placebo
Średnie wyniki testów przed i po sesji z użyciem ayahuaski i placebo: (a) stres i (b) depresja wg testu DASS-21 (c) lęk wg BSI-18 (d) reakcja na negatywne emocje wg MET.

Znacznie bardziej zaskakuje fakt, że również testy na zmianę stanu świadomości (5D-ASC ) oraz “rozpłynięcie ego” (Ego Dissolution) wypadły podobnie w obu grupach, na poziomie ok 30% w grupie ayahuaski i 20% w grupie kontrolnej. Co jeszcze bardziej zastanawiające, to że efekt placebo zadziałał nie tylko w grupie placebo – 5 z 16 osób po sesji twierdziło, że otrzymały narkotyk – ale też odnotowano jego odwrotność w grupie aktywnej – 6 z 17 osób, które otrzymały narkotyk, pytanych po sesji w jakiej były grupie, udzieliło błędnych odpowiedzi.
Pomyłki te są o tyle zaskakujące, że uczestnicy badania byli doświadczonymi użytkownikami ayahuaski – to po pierwsze – ale też ze względu na fakt, że odczucia po zażyciu tej substancji należą do raczej silnych i nierzadko gwałtownych.
Poziomy odczuć psychodelicznych w grupach ayahuaski i kontrolnej
Średnie wyniki w poziomie odczuwania zmiany stanu śwaidomości, w grupach używających ayahuaski i placebo, mierzone testami EDI – Ego Dissolution Inventory – oraz 5D-ASC: OB – oceanic boundlessness; AED – anxious ego dissolution; VR – visual restructuralization; AA auditory alterations; RV – and reduction of vigilance

Set and Settings +

Wyjaśnieniem zaistniałych pomyłek okazuje się zastosowana dawka. Ilość minimalnie niższa niż w poprzednich badaniach terapeutycznych, za to kilkadziesiąt razy mniejsza niż podczas “naturalnych” rytuałów, mogła budzić wątpliwości doświadczonych użytkowników.
Skąd jednak rezultaty badania?
Autorzy przywołują tu popularną formułę stosowaną przez użytkowników substancji psychodelicznych: set & setting.
Nastawienie – ang. set – obok okoliczności w jakich odbywa się sesja – settings – to czynniki wymieniane jako najważniejsze modulatory efektu podczas stosowania psychodelików. Jest to związane ze wspomnianą wcześniej podatnością na sugestię, łatwiejsze uleganie dynamice grupy itp. mechanizmom składającym się również na efekt placebo.
Obok nich autorzy wymieniają jeszcze jeden, który mógł mieć wpływ na efekt terapeutyczny w prowadzonym badaniu, określony jako wpływ oczekiwań (ang. expectations) na uczestników rytuałów.

Wytłumaczenie procesów zachodzących wśród uczestników wygląda tak, że z jednej strony – byli oni poinformowani o możliwości spożycia placebo, co przy znikomych dawkach substancji aktywnej mogło wpłynąć na błędne odczytanie swojego stanu. Osoby lekko odczuwające efekty, mogły przypisać je – błędnie – autosugestii. Podobnie jak autosugestii mogły ulec osoby z grupy placebo.
Z drugiej jednak strony – badacze wskazują wielokrotnie poruszany w badaniach wpływ oczekiwań pacjentów na oddziaływania terapeutyczne, ale też różnego rodzaju sugestie dotyczące ich funkcjonowania. Osoby spodziewające się pewnego efektu, bądź którym się go zapowiada są skłonne go wytworzyć.

W ten sposób – tłumaczą autorzy – samo oczekiwanie efektu terapeutycznego mogło pozytywnie oddziaływać na uczestników.

+ socjalizacja?

Można sobie zadać pytanie, czy w wynikających z badania rezultatach – sprowadzających się w znacznym stopniu do poprawy nastroju dzień po rytuale – nie można doszukać się jeszcze jednej przesłanki.
Osoby, które w testach wykazały podniesiony poziom stresu, czy zyskały więcej punktów na skali depresji, po nocy spędzonej wśród ludzi, rozmów i przy muzyce, mogły następnego dnia rano, kiedy była prowadzona porównawcza seria testów – czuć się lepiej.
Świadczyłby o tym też fakt, że pytania dotyczą ostatniego tygodnia – odpowiedzi natomiast zmieniły się w 12 godzin. O badaniach po dłuższym okresie nie ma wzmianki.

Zobacz Artykuł z badania w wolnym dostępie

21 września 2021


Co w e-papierosach uszkadzało płuca

Tuż przed pandemią, w Stanach Zjednoczonych miała miejsce fala dziwnych wypadków, w których do szpitali zgłaszały się osoby deklarujące poważne problemy z oddychaniem. Liczba takich zgłoszeń gwałtownie rosła przez dwa miesiące – ostatecznie wyniosła prawie 3 tys., kilkadziesiąt osób zmarło w sposób nagły.

Zarówno nagłe zgony zupełnie zdrowych, często młodych osób, jak i ilość hospitalizacji zaalarmowały opinię społeczną. Dość szybko zorientowano się, że problemy z oddychaniem nie są wynikiem choroby, lecz powoduje je uszkodzenie płuc, wywoływane najprawdopodobniej przez używanie e-papierosów, czyli tzw. vape’ów (nazwa pochodzi od słowa vape – zaciągać się).

Co stoi za EVALI?

Przez kilka tygodni temat EVALI e-cigarette, or vaping, product use-associated lung injury, czyli przypadki uszkodzeń płuc z powodu vape’ów – był stale obecny w mediach i wspierany powszechną kampanią informacyjną, co poskutkowało dość szybką redukcją ilości wypadków i zanikiem zagrożenia.

Przez długi czas nie było jednak wiadomo, co powoduje tak poważne zniszczenia w płucach.
Reakcje były więc niekiedy bardzo gwałtowne. W kilku stanach pojawiły się projekty delegalizacji e-papierosów, lub wprowadzenia zakazu obrotu liquidami, tj. olejakmi, które są w nich spalane.
Na szczeblu państwowym, również Federalna agencja ds. żywności i leków – FDA – podjęła kroki do zwiększenia kontroli nad obrotem tymi substancjami. Jednocześnie prawie natychmiast ruszyły badania nad szkodliwością substancji zawartych w liquidach.

Statystyki wykazały, że najczęściej, bo w 82 proc. wypadków, osoby zgłaszające się do szpitali używały olejków z THC – substancją czynną marihuany. Olejki takie nie są dostępne w legalnym obrocie, i pozyskiwane były z nieformalnych źródeł lub przez internet, a produkowane prawdopodobnie metodami chałupniczymi. Część z pacjentów deklarowała jednak użycie wyłącznie preparatów z nikotyną – nadal więc nie było wiadomo, co jest bezpośrednim czynnikiem powodującym uszkodzenia?

Nieszkodliwe witaminy

Najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem okazała się obecność w liquidach witaminy E.
Choć spożywana w różnych formach nie jest ona szkodliwa, to – jako lipidofilna – podczas spalania może łączyć się z fosfolipidami w pęcherzykach płucnych i upośledzać możliwość wymiany tlenu z dwutlenkiem węgla z krwi.
Inną hipoteza zakłada zmianę chemiczną witaminy E w wysoce toksyczny gaz – keten – co zachodzi przy bardzo wysokich temperaturach spalania, których dostarcza część urządzeń.

Trwają obecnie badania laboratoryjne nad wpływem witaminy E na płuca. Niezależnie od ich wyniku, wiadome jest, że należy bezwzględnie unikać substancj z niewiadomych źródeł, a zwłaszcza substancji nielegalnych, gdyż te nie podlegają żadnym środkom kontroli jakości ani badaniom szkodliwości.

źródła:
CDC – National Center for Chronic Disease Prevention and Health Promotion
Biotium – What Does Vaping Vitamin E Acetate Do To Your Lungs?
Fakty dla młodzieży
EVALI – Frequently Asked Questions

9 września 2021


Paranoiczne myśli z powodu THC

Paranoja jest głównym symptomem psychozy. Stan ten wyróżnia wysoki poziom nieufności i podejrzliwości, które są wyrażane w sposób bezpośredni, jak również poczucie wszechobecnego fałszu i zagrożenia ze strony ludzi.

Myśli definiowane jako paranoiczne zdarzają się średnio połowie populacji, przy czym najczęściej są to pojedyncze, niezbyt intensywne epizody. Problemem stają się dopiero powracające, utrzymujące się lub intensywne przypadki tego rodzaju.

Istnieje duża grupa badań identyfikujących relacje używania cannabis z epizodami psychotycznymi lub zachorowaniami na schizofrenię. Najczęściej ich wyniki wskazują na znacznie wyższy niż w ogóle społeczeństwa odsetek zachorowań na schizofrenię lub zgłoszeń do placówek pomocowych z powodu psychozy wśród palaczy cannabis.
Nie ma jednak dotąd wyników, które wyjaśniałyby tę korelację jednoznacznie, czy bezpośrednio wskazywały używanie konopi jako przyczynę powikłań.
Badania i analizy z ostatnich lat wskazują za to na wyższe prawdopodobieństwo występowania różnego rodzaju problemów wśród użytkowników produktów konopnych o dużej zawartości THC. Jako “mocne” przyjmuje się susze bądź haszysz o zawartości THC powyżej 10%.
Najczęściej wskazywane wśród użytkowników konopi o dużej mocy są:

  • zwiększona częstotliwość używania,
  • wyższe prawdopodobieństwo używania w sposób problemowy
  • częstsze występowanie zaburzeń lękowych.

Rozwinięcie psychozy, bądź schizofrenii to przypadki bardzo rzadkie – jednak i tutaj moc używanych substancji zwiększa ryzyko.

Paranoja, jako jeden z głównych symptomów powikłań psychiatrycznych, jest dość precyzyjnie określonym oraz doraźnym efektem, dzięki czemu można z dużym prawdopodobieństwem stwierdzić jaka jest jego bezpośrednia przyczyna.
Badanie przeprowadzone na grupie 121 osób, z których części podano dożylnie 1,5 mg THC, wykazało bezpośredni związek używania tej substancji z wystąpieniem paranoicznych myśli – połowa osób po przyjęciu preparatu miała paranoiczne doznania. Co ciekawe, również w grupie kontrolnej, która otrzymała placebo, odnotowano wysoki odsetek takich doznań – na poziomie 30%. Oznacza to, że w związku z używaniem cannabis prawdopodobieństwo wystąpienia paranoi rośnie o 20%.
Najważniejsze jednak to – jak wskazują badacze – bezpośredni, doraźny związek przyczynowo-skutkowy zażycia substancji i wystąpienia symptomów.

Powstawanie takich myśli, czy stanów badacze wyjaśniają psychologicznym mechanizmem związanym z obniżeniem samooceny, poczucia pewności i bezpieczeństwa. U części osób używanie konopi wywołuje negatywne stany, których przyczyny, w sposób nieracjonalny, lokuje się w bezpośrednim otoczeniu, czy poprzez powiązanie z własnymi domysłami wybranych elementów rzeczywistości.

źródła:
blog Psycholog Today
więcej o mocy i powikłaniach w związku z używaniem konopi

28 sierpnia 2021


HCV – zapobieganie przez testy | materiały dla decydentów

Żółtaczka typu C wydaje się zagrożeniem możliwym do eliminacji. Jak podaje emcdda, przy średnim występowaniu preciwciał HCV w ogólnej populacji na poziomie 2 %, wśród iniekcyjnych użytkowników narkotyków poziom ten przekracza niekiedy 50 %. Tymczasem testowanie na HCV w programach leczenia uzależnień odbywa się na niewielką skalę.

Zwiększenie dostępu do testów oraz ułatwienie podjęcia leczenia w placówkach pomocy użytkownikom narkotyków są zatem podstawowym działaniem rekomendowanym w przeciwdziałaniu zakażeniom żółtaczką – jak dotąd testowanie ma miejsce głównie w szpitalach i przychodniach, które dla części uzależnionych są trudno dostępne.
EMCDDA opublikowało w związku z tym narzędzia służące upowszechnieniu testowania w placówkach pomocowych i ułatwieniu podjęcia leczenia przez zakażonych z utrudnionym dostępem do służby zdrowia. Wśród nich znalazły się interaktywne formularze do określenia rozmieszczenia obecnie działających punktów prowadzących testy oraz wytyczne dla wprowadzenia na szeroką skalę programów z uwzględnieniem współpracy różnego rodzaju podmiotów.
Przy rozpoznaniu sytuacji i implementacji rozwiązań, oczywiście należy brać pod uwagę również monitoring i ewaluację.

Zalecenia WHO

Również WHO prowadzi promocję działań zapobiegawczych rozprzestrzenianiu wirusów HCV oraz HBV.
Organizacja podaje, że obecnie na świecie z powodu HCV leczy się ok. 9,4 mln osób. Zwraca się przy tym uwagę na wirusa typu B i grupę osób szczególnie narażonych na zakażenie tą odmianą, jaką są noworodki – szacuje się, że globalnie 42 % z nich ma szansę na szczepienie przy porodzie.
WHO w swojej kampanii jako główne kierunki w przeciwdziałaniu zakażeniom wskazuje badanie i szczepienie kobiet w ciąży, szczepienia noworodków oraz destygmatyzację osób zakażonych. Pomocne przy tym mają być ustanowienie przez władze państwowe i lokalne celów w walce z chorobami oraz włączenie w działania pomocowe społeczności.

Szacuje się, że rocznie na świecie oba rodzaje wirusa przyczyniają się do śmierci ok. 1,1 mln osób.

who info:

https://www.who.int/campaigns/world-hepatitis-day/2021

emcdda toolkit:

https://www.emcdda.europa.eu/toolkit/hepatitis-C-testing-and-care-in-drugs-services_en

19 sierpnia 2021


Narkotyki w ruchu drogowym?

bezchemiinadrodze.plJak działają narkotyki, na czym polega niezrozumienie zagrożenia, jaka jest skala zjawiska, jak reagować, jak przeciwdziałać używaniu przez kierowców. I czy chodzi tylko o kierowców?
W ramach kampanii bezchemiinadrodze.pl prezentowane będą krótkie filmy objaśniające ideę i najistotniejsze aspekty problemu używania narkotyków przez uczestników ruchu.
Poniżej pierwszy film.➝ kolejne materiały będą do zobaczenia na stronie kampanii.

12 sierpnia 2021


Osobiste wartości a bezpieczeństwo na drodze

bezchemiinadrodze.pl
System wartości, które wyznajemy oraz ich hierarchia, regulują nasze zachowania – a więc także sposób, w jaki prowadzimy samochód czy zachowujemy się w ruchu drogowym.


Niektóre wyznawane wartości przekładają się na bezpieczniejszą jazdę – inne, jak poszukiwanie wyzwań, mogą znajdować odzwierciedlenie w zachowaniach ryzykownych na drodze. Istnieje również kilka poglądów, przekładających się na częstszą jazdę pod wpływem substancji.
Zachęcamy do lektury nowego artykułu kampanii bezchemiinadrodze.pl.
https://bezchemiinadrodze.pl/bezpieczne-i-niebezpieczne-wartosci-kierowcow/
Artykuł powstał w oparciu o badanie Pauliny Michalskiej i Anny Szymanik-Kostrzewskiej z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy.

10 sierpnia 2021


Kampania „Bez chemii na drodze” – patronat honorowy

logoKampania „Bez chemii na drodze” zyskała patronat Komendy Głównej Policji – od lipca 2021 r. patronem honorowym jest Dyrektor Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Przy okazji zachęcamy do zapoznania się z raportem Biura nt. wypadków w ruchu drogowym.

6 sierpnia 2021


Cannabis a schizofrenia – kolejny przyczynek do dyskusji

Moc przetworów konopnych stale rośnie. W minionym roku rekwirowany susz konopny zawierał średnio o ok. 50 % więcej THC niż w 2009 r., a moc produktów żywicznych wzrosła o ponad 150 %.
W tym kontekście osadzono badanie duńskiej populacji osób nadużywających cannabis w relacji z zachorowaniami na schizofrenię.

Badacze założyli, że jeśli używanie konopi rzeczywiście zwiększa ryzyko rozwinięcia się schizofrenii, to wzrost mocy przetworów konopnych na przestrzeni dekad, powinien mieć zauważalny efekt w długoterminowej analizie danych.

Analizie poddano rejestry chorych na schizofrenię z lat 1972 – 2016. Porównano częstotliwość zachorowań u osób, u których stwierdzono również nadużywanie cannabis z występowaniem zachorowań w ogóle populacji, co pozwala zmierzyć poziom ryzyka – tzw. PARF Population-Attributable Risk Fraction – w jednej grupie na tle drugiej.
Dane wykazały 4-krotnie wyższy poziom ryzyka wystąpienia schizofrenii w grupie użytkowników na tle reszty populacji. Jest jednak wynik wielokrotnie już przytaczany w dotychczasowych podobnymi badaniach.
Co ważniejsze, zaobserwowano także wzrost poziomu ryzyka zachorowalności w samej grupie użytkowników konopi. Odsetek cierpiących na schizofrenię wzrósł w tej grupie z 2 % w 1995 r. do przedziału 6 – 8 % w 2010 r., czyli dwu- a nawet trzykrotnie. Po 2010 r. trend ustabilizował się.
Badacze dopuszczają wyjaśnienie tego zjawiska wzrostem mocy spożywanych substancji.

Interesujący – i tym bardziej niepokojący – jest przy tym fakt tak znacznego wzrostu w ostatniej dekadzie zawartości substancji czynnych w przetworach konopnych. Z jednej strony może on stanowić zagrożenie dla zdrowia coraz większej liczby osób, z drugiej – zastanawia dlaczego trend w Danii wyhamował po 2010 r.

Wzrost mocy przetworów konopnych w Europie; źródło: emcdda
Być może nie bez znaczenia są również formy hodowli konopi, które wpływają na zmianę ich składu. Obserwuje się np. spadek substancji regulujących działanie psychotyczne THC – niekiedy do zera – w roślinach hodowanych w sztucznych warunkach.

źródło:
Development Over Time of the Population-Attributable Risk Fraction for Cannabis Use Disorder in Schizophrenia in Denmark, JAMA Psychiatry, 21 lipca 2021. doi:10.1001/jamapsychiatry.2021.1471
EMCDDA Statistical Bulletin 2021 — price, purity and potency

31 lipca 2021